Articles

Życie ze strachem przed „Zwariowaniem”

w latach, które spędziłem zmagając się z OCD, spędziłem niezliczone godziny na stronach internetowych i forach i mogę zaświadczyć o tym, że rozpowszechnienie tych niepokojów jest bardzo realne. Widziałem coraz większe wołania o pomoc. I chociaż nie jestem ekspertem, jeśli moja historia może przynieść jakikolwiek poziom nadziei innym, znajduję w tym pocieszenie.

życie z obsesją kończenia w zakładzie psychiatrycznym nie jest łatwe do zrozumienia. Postaram się to wyjaśnić. Jak wspomniano, zawsze martwiłem się o to, co myślą o mnie inni. Mam obsesję na punkcie tego, jak ludzie na mnie patrzą, czy możliwości bycia wskazywanym lub wykluczanym. Brak mi pewności siebie i jestem bardzo wrażliwy emocjonalnie. Mój strach przed zamknięciem w instytucji jest związany z brakiem pewności siebie. Jedno jest więzieniem fizycznym, podczas gdy drugie jest więzieniem psychicznym. W obu przypadkach nie jestem w stanie cieszyć się tym życiem, straciłem wszystko, zostałem wykluczony ze społeczeństwa i nie mogę znaleźć drogi powrotnej.

idea szaleństwa nie jest nowa. Był w książkach, filmach, sztuce i filozofii. To, co zawsze przerażało mnie szaleństwem, to fakt, że nie kontrolujesz już swoich działań ani swojego ciała. Ten brak kontroli jest czymś, czego nie mogę pojąć.

na co dzień jestem już zalany niezliczonymi myślami, których nie chcę mieć. Podczas pozornie przyjemnych chwil będą atakować, zmuszając mnie do radzenia sobie z przytłaczającą presją „szaleństwa” w jednej chwili. Nie potrzeba dużo czasu, aby mój umysł pomyślał: „co jeśli pewnego dnia te myśli zmuszą cię do wiary, że nie żyjesz w rzeczywistości? A jeśli pewnego dnia uwierzysz, że ludzie nie są ludźmi? Że jakaś surrealistyczna wiara jest prawdziwa?”To uruchamia spiralę. Wkrótce ogarnął mnie niepokój. Myśli przyspieszają. Widzę siebie jako schizofrenika. Widzę siebie zamkniętego. Widzę siebie mówiącego do siebie, zachowującego się dziwnie i głoszącego irracjonalne przekonania ludziom, których znam.

pomimo tego całego bólu, opracowałem kilka wskazówek, jak żyć z tymi myślami. Te rozwiązania mogą nie być dla wszystkich, ale pomogły mi. Nie są też lekarstwem na wszystko. Nadal mam do czynienia z moimi obsesjami, jestem w stanie stworzyć z nimi pewien dystans i zracjonalizować je do siebie.

  • nie wierz im. Jeśli masz umysł mówi ci, że jesteś szalony, powiedz „nie jestem” i kontynuuj.
  • podchodź do swoich myśli z humorem. Uśmiechaj się lub śmiej się z nich, jeśli to możliwe. To dobry sposób, aby pomóc im przejść.
  • Porozmawiaj z ludźmi o nich. Twoi najbliżsi przyjaciele, rodzina, terapeuta. Łatwiej powiedzieć niż zrobić i może być bardzo trudno otworzyć się na bliskich. Ale nie bój się osądu lub wstydu. Szybko przekonasz się, że reakcje większości ludzi są odwrotne. Będą Cię wspierać.
  • medytuj. Poświęć czas na skupienie się na teraźniejszości i relaks.
  • rozwijaj zdrowe nawyki. Uprawiam sport i jem czysto. To pomaga mi skupić się na celach i celach dla siebie. Odciąga mnie od natrętnych myśli.
  • trzymaj się z dala od narkotyków rekreacyjnych. Nie chcę zabrzmieć Staro lub kiepsko, ale narkotyki nigdy mi nie pomogły. Uśpiły mnie i sprawiły, że czułam się wyjątkowo nieszczęśliwa.
  • Wypróbuj terapię ERP. Nauczyło mnie, żeby przestać unikać moich myśli i pozwolić im na mnie. Na początku jest nieprzyjemnie, ale po jakimś czasie się dostosujesz, a twój strach się zmniejszy.
  • spróbuj leków. Znalazłem sukces z selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny, chociaż wiem, że nie są one dla wszystkich.
  • Powiedz to sobie: nie jestem moimi myślami. Nie jestem moimi myślami. Nie jestem moimi myślami. Przypomnij sobie, że wiesz, kim jesteś.

zakończę swoją historię stwierdzeniem, że nie wstydzę się tego, kim jestem i co mam. Nikt z nas nie powinien. Pamiętajcie, że nie jesteście waszymi myślami ani strachami. Bądź pozytywny. Staraj się nie brać rzeczy zbyt poważnie. Spójrz na swoje życie przez pozytywną soczewkę. Przynieś wszystkie dobre myśli do stołu. Życie jest zbyt krótkie, by oddać swój czas natrętnym myślom.